17 grudnia zapraszamy na wykład „Listy do żony Kornela Makuszyńskiego”

W środę 17 grudnia o godzinie 17.00, wyjątkowo, zapraszamy na spotkanie z Kornelem Makuszyńskim i jego korespondencją skierowaną zarówno do żony, jak i do teściów.

Listy Kornela Makuszyńskiego, do drugiej żony, najpierw są listami miłosnymi, a po ślubie korespondencja pochodzi z okresów, gdy małżonkowie rozstawali się na jakiś czas. Janina Gluzińska koncertowała i przygotowywała się do występów, a on przebywał w Zakopanem, ewentualnie wyjeżdżał podreperować zdrowie. W listach do niej opisywał podróż, warunki w hotelach i serwowane dania… Plotkował o bliźnich, a to wszystko razem czyni korespondencję dokumentem epoki.

Znany wszystkim dowcip autora „Koziołka Matołka” objawiał się w listach nie tylko do żony, a w całej okazałości w listach do… teściowej. Zwracał się do Zofii Gluzińskiej pieszczotliwie tj. Najdroższa Staruszko, Potrójna dawko luminalu, Najdroższa Poczwaro czy Stary Dekameronie.

Wydaje się, że postać Kornela Makuszyńskiego jest znana. Ten gejzer humoru i dowcipu, dusza towarzystwa z ciętym dziennikarskim zacięciem i łatwością pisania, pochodzący z Kresów, kochający nade wszystko Zakopane, nie stroniący od bliźnich, zawsze z uśmiechem na ustach i żartem za pazuchą, skory do wygłupów, nic nowego nam już, o sobie, nie zdradzi. Tymczasem z listów wyłania się postać ukrywająca skrzętnie swoją pomoc charytatywną wobec potrzebujących, ale wyznająca zasadę pomocy bliźnim bez rozgłosu i fanfar.

O swoim patriotyzmie nie mówił, ale wiemy, że brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, a był też związany z tajemniczym stowarzyszeniem Eleusis (tu odkryjemy wątek śląski), będzie poprawiał w swoim otoczeniu to, co dało się poprawić. Miał społecznikowską żyłkę, dlatego też Zakopane miało mu bardzo dużo do zawdzięczenia.   

Listy autora „Awantury o Basię” są zaskakujące, bo wyłania się z nich obraz pisarza i dziennikarza, który nie ma poczucia jakowejś wielkiej misji, a zatem i nie ukrywa niczego przed przyszłym czytelnikiem. Innymi słowy – bywa boleśnie szczery, bawi się słowem, wodze fantazji nie są powstrzymywane u niego w żaden sposób. Fruwają lekko niczym jesienne liście. Bliźni, którzy go otaczali nie znajdowali u niego żadnej taryfy ulgowej, co powoduje, że dowiadujemy się z listów zaskakujących rzeczy o ludziach, którzy ówcześnie należeli do elit.

Jednakże tą najważniejszą osobą w życiu pisarza była żona. Pozostał do śmierci wierny słowom, które skierował do niej w jednym z listów: „Zabrałaś mnie całego, wchłonęłaś mnie, jak niebo wchłania światło. Tak, ja umarłem z – miłości. Jest to historia zupełnie fantastyczna. I prawdziwa”.

O tym wszystkim i jeszcze paru innych ciekawych sprawach usłyszycie Państwo w środę 17 grudnia o godzinie 17.00 w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. Zapraszamy.

kiedy? 17 grudnia 2025 (środa), godz. 17.00
gdzie? sala Kolumnowa, ul. Wojciecha Korfantego 34
kto prowadzi? Jolanta Zaczkowska
wstęp? 4 zł