„Póki pamięć trwa. Ada Wolfstein we wspomnieniach córki Eloe i przyjaciół” – wykład

W pierwszych latach powojennych województwo śląskie należało do największych skupisk ludności żydowskiej w Polsce. W lipcu 1946 roku region ten zamieszkiwało 25 587 Żydów. Obok nielicznej grupy Ocalonych z Zagłady przedwojennych mieszkańców Śląska, większość stanowili Żydzi, którzy przybyli tu w ramach tzw. akcji repatriacyjnej obywateli polskich z ZSRR. Wielu z nich utraciło najbliższych, a nieprzepracowanemu poczuciu straty towarzyszyły poważne problemy zdrowotne, będące skutkiem długotrwałego stresu, niedożywienia oraz trudne warunki bytowe.

Przykładem rodziny dotkniętej taką tragedią byli Wolfsteinowie, którzy przybyli do Bytomia ze Związku Radzieckiego i związali z tym miastem niemal 35 lat swojego życia. Konieczność opuszczenia Bytomia i emigracja do Szwecji w 1981 roku stały się kolejnym bolesnym doświadczeniem, które naruszyło strukturę rodziny. Już wcześniej, w listopadzie 1968 roku, wyjazd jedynej córki przerażonej narastającym antysemityzmem i jej emigracja do Stanów Zjednoczonych były dla rodziców niezwykle trudnym przeżyciem.

Ada Wolfstein (z domu Hüttner) przyjechała do Bytomia w marcu 1946 roku wraz z trzyletnią córeczką Eloe. Dołączyła do męża, Benedykta Wolfsteina, który jako pierwszy przybył na Śląsk i otworzył w Bytomiu kancelarię adwokacką przy ul. Kościelnej 1. Rodzina zamieszkała w dużym mieszaniu razem z panią Elisabeth Preiss, wdową po niemieckim Żydzie (Bytomianinie) zamordowanym w Auschwitz w 1942 roku. Ta samotna Niemka, jako osoba poszkodowana przez III Rzeszę, mogła pozostać w Polsce. Prowadziła Wolfsteinom dom i z wielkim oddaniem opiekowała się ich córką, którą pokochała jak własne dziecko. To ona rozbudziła w Eloe, na całe życie, miłość do muzyki i sztuki, zaszczepiła ciekawość świata, opowiadając jej o miastach i krajach poznanych podczas cudownych podróży, jakie odbywała przed wojną ze swoim mężem.

Do 1954 roku Ada Wolfstein pracowała jako sekretarka w kancelarii męża, ale gdy tylko nadarzyła się okazja, skupiła się na pracy z młodzieżą. Następnie przez niemal trzydzieści lat prowadziła dziecięco-młodzieżowy zespół teatralny przy Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym Żydów w Bytomiu. Była instruktorką teatralną, opiekunką zespołów recytatorskich i osobą całkowicie oddaną młodzieży. Przygotowywane przez nią montaże poetyckie i przedstawienia zdobywały nagrody, stając się ważnymi wydarzeniami kulturalnymi. Przede wszystkim jednak kształtowały w młodych ludziach potrzebę obcowania ze sztuką oraz pracy zespołowej. Dekoracje do tych przedstawień wykonywał młody wówczas Jerzy Duda-Gracz, uczeń Liceum Plastycznego w Częstochowie, a później Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach.

Od 1972 roku Ada Wolfstein pracowała nie tylko z młodzieżą żydowską, ale prowadziła również zajęcia w zakładowych domach kultury kopalni „Bobrek” oraz kopalni „Rozbark”. Zawsze stawiała na młodych ludzi i czerpała energię z ich twórczego entuzjazmu. Nie ograniczała się jedynie do pracy artystycznej – wspierała swoich wychowanków w codziennych sprawach, pomagała w nauce, rozwiązywała problemy rodzinne. Drzwi domu Wolfsteinów były dla nich otwarte o każdej porze.

Była osobą niezwykle lubianą i cenioną. Swoją godną postawą i życiową mądrością wpłynęła na losy wielu. Jej podopiecznych do końca życia okazywali jej wdzięczność, troskę i zainteresowanie. Gdy w 2012 roku przyjechała do Polski na prezentację książki „Scenariusz życiem pisany. Wspomnienia Ady Wolfstein i Eloe W. Leiken”, do bytomskiego Muzeum Górnośląskiego przybywały tłumy, by ją zobaczyć i zdobyć podpisy obu autorek (matki i córki).

Towarzysząca temu wydarzeniu ogromna wystawa „Utracone nadzieje. Drogi do zachowania tożsamości narodowej przez żydowskich mieszkańców województwa śląskiego (katowickiego) w latach 1945–1970” stała się okazją do wzruszających spotkań po latach. Spotkań ludzi zmuszonych do opuszczenia kraju z „paszportem w jedną stronę”, dla których Polska – mimo wszystko – nigdy nie przestała być ojczyzną. Ekspozycja, ukazująca losy społeczności żydowskiej od okresu powojennego po wydarzenia marca ’68, wzbudziła silne emocje i na nowo uruchomiła pamięć o trudnym, lecz ważnym fragmencie historii regionu.

Na styczniowym spotkaniu pragniemy pokazać Państwu zdjęcia rodzinne Wolfsteinów i te, które wykonano w czasie wizyty w Polsce kilkudziesięciu żydowskich emigrantów, którzy przybyli do Bytomia z całego świata. Przypomnieć wzruszenie towarzyszące otwarciu wystawy i jej zwiedzaniu, konferencji panelowej poświęconej tej tematyce i pokazać relacje zdjęciową wykonaną przez uczniów Zespołu Szkół Artystyczno-Projektowych z Tarnowskich Gór.

kiedy? 18 stycznia 2026 (niedziela), godz. 15.00
gdzie? Centrum Edukacji, Pl. Jana III Sobieskiego 2
kto prowadzi? Izabella Kühnel
wstęp? 4 zł