„Józefa Wittlina ważne sprawy z Jerzym Giedroyciem. Korespondencja” to tytuł kolejnego wykładu, który odbędzie się w środę 2 września o godzinie 17.00. Tematem prelekcji będzie wymiana listów pomiędzy intelektualistami związanymi z paryską Kulturą.
Na początku września spotkamy się w dwoma wybitnymi postaciami polskiej emigracji: Józefem Wittlinem i Jerzym Giedroyciem. O ile ten ostatni jest znany i skojarzenie z paryską Kulturą jest oczywiste, to postać Józefa Wittlina pozostaje w cieniu. Doświadczenia I wojny światowej Wittlin zawarł na kartach Soli ziemi, która to powieść przyniosła mu sławę w Europie. Pisarz został doceniony za poezję i przekład Odysei. Znany jest także jako tłumacz również eposu Gilgamesz. W Polsce międzywojennej był znany i szanowany – II wojnę spędził przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Nasze spotkanie będzie próbą odpowiedzi na pytanie: co takiego, poza polityką w PRL, spowodowało, że pisarz emigracyjny, ze znakomitym dorobkiem, pracujący w USA twórczo, nadal jest znany tylko wąskim kręgom zainteresowanych?
Drugi z bohaterów, już zdecydowanie bliższy czytelnikom prozy i poezji powojennej, to Jerzy Giedroyc. Młodszy od Wittlina o dziesięć lat, redaktor dwóch przedwojennych pism, związany z kołami władzy, w czasie II wojny w służbie u gen. Andersa, redaktor kultowej paryskiej Kultury z genialnym wyczuciem w pozyskiwaniu wybitnych talentów literackich. Co prawda Giedroyc, to przede wszystkim polityk, ale czas pokazał, że zachowany zostanie w pamięci jako ten, który skupił w jednym miejscu twórczość najwybitniejszych pisarzy i eseistów – przede wszystkim emigrantów.
Z korespondencji wyłoni się obraz niezwykłej cierpliwości Jerzego Giedroycia, zabiegającego o teksty tłumacza Odysei. Wedle Redaktora na jeden esej Wittlina „czekał dwa lata i wymagało to wysyłki 89 listów, jednakże po tym okresie dostaję esej na inny temat, ale zawsze znakomity” -napisał do Gombrowicza. Nie tylko ten pisarz wystawiał cierpliwość Księcia (bo tak zwano Giedroycia) Kultury na próbę. Śmiało można dziś powiedzieć, że efekty tych zabiegów stoją dziś na Parnasie.
Wittlin i Giedroyc, to przede wszystkim historia w korespondencji, która rozpoczyna się w 1947 roku. Osobiście panowie poznają się w 1958, ale bohaterowie spotkania, to nie tylko adresat i nadawca, to również postaci, które świetnie znamy z historii literatury – bo jest w listach i Miłosz i Parandowski, Stempowski i Vincenz, Herling-Grudziński i cała plejada znakomitości, które zaglądają do Maisons-Laffitte. Dość powiedzieć, że niektóre odkrycia dotyczące osób szanowanych w kręgach Kultury mogą być lekko szokujące.
Wittlin w latach 50. wyda w Stanach kolejną, poprawioną wersję Odysei. A tak się składa, że na ekrany weszła i wzbudziła dyskusje Nolanowska Odyseja, stawiająca przeciwników i zwolenników po dwóch stronach barykady. Zatem i ten temat zostanie omówiony właśnie ze względu na osobę tłumacza. Przedstawiona polemika Wittlina z Parandowskim, spór o tłumaczenie, to wisienka na torcie naszego spotkania, na które bardzo serdecznie zapraszamy.
2 IX / środa, 17.00
/ wykład
prowadzi: Jolanta Zaczkowska
Sala Kolumnowa, ul. W. Korfantego 34
/ wstęp 4 zł

